Koniczynki i śnieg
3 miesiące temu
No cóż nie mogło być inaczej. Kto nie kocha śnieżnego puchu, który się dodatkowo lepi. Dookoła biało i my w akcji. Dotykaliśmy, kleiliśmy, co poniektórzy rzucali ulepionymi wytworami :) w drzewo i najważniejsze utoczyliśmy trzy kule, połączyliśmy je i uzbroili w atrybuty charakterystyczne dla bałwana z marchewką w roli głównej.. Psssst: troszkę nam zmokły rękawiczki, a Piotrusiowi nawet rączki zmarzły jednak byliśmy zadowoleni bałwiaście. Hu hu ha zima wcale nie jest zła.
Dodaj komentarz